Kiedy nam zima powieje chłodem, kiedy rzeki pokryją lodem, wtedy to ptaki puchem nadęte, w naszym ogródku siądą zmarznięte.
I tak spytają podczas zamieci – czy nas nakarmią tu dobre dzieci? W okna nam zajrzą, pokręcą głową – czy ktoś otworzy bar Karmikowo?










